Polityka historyczna jest pojęciem, które coraz częściej pojawia się w mediach. Mówiąc w skrócie to promowanie określonej wizji historii, głównie przez władze państwowe. Wykorzystywana jest do tworzenia świadomości na temat danego kraju na arenie międzynarodowej, ale też kształtuje myślenie jego obywateli.

 

Polityka historyczna może być wykorzystywana do promocji danego kraju, a także kształtowania świadomości obywateli. Poszczególne fakty są łączone w historię opowiadaną na forum publicznym w określonym celu. W ten sposób tworzy się zbiorową świadomość. Nie można ukryć, że jest to często historia wybiórcza.

 

Polityka historyczna, czyli ile prawdy jest w przedstawianej historii?

 

Polityka historyczna to sposób na tworzenie opowieści na podstawie faktów, którą można wykorzystać do budowania świadomości obywateli danego państwa, ale też z jej pomocą zmieniać panujący światopogląd. Historia zna jednak przykłady polityków, którzy z pomocą odpowiedniej narracji próbują ją opowiedzieć na własny sposób, zgodny z ich interesami. Taka sytuacja miała miejsce w Rosji, gdzie prezydent Putin zarządził nawet przygotowanie nowych podręczników do historii, wykreślając z nich niektóre fakty.

Jak wygląda polska polityka historyczna? Prawda jest taka, że nasze państwo też ingerowało w ostatnim czasie w podręczniki do historii, nie negując jej, ale wybierając publikowane w książkach fakty. Czy mamy się czego wstydzić, czy raczej powinniśmy być dumni z przeszłości naszego kraju?

 

Polska historia – czy możemy być z niej dumni?

 

Okazuje się, że Polacy często są dumni ze swojej historii, patriotyzmu, heroizmu i dokonań wielkich ludzi. Pomimo że polski naród wielokrotnie był ciemiężony, zawsze przychodził czas spektakularnych zrywów i walki o wolność, po których Polska odradzała się jak feniks z popiołów. Wiele osób ceni rodzime dokonania kulturowe i miłość do ojczystego języka. Raporty sporządzone przez instytuty badania opinii publicznej wyraźnie potwierdzają, że dumą napawa nas m.in. wybór Karola Wojtyły na papieża, upadek komunizmu, a także dokonania Solidarności.

 

Oczywiście mamy też swoje powody do wstydu. Jednym z nich jest wprowadzenie ustroju komunistycznego w kraju. Chlubą nie napawają nas też rozbiory i niektóre rządy. O ile Polacy chętnie mówią o pozytywach, o tyle niechętnie wspominają wydarzenia, które nie stawiają nas jako kraju w pozytywnym świetle. Jest to naturalny odruch, chociaż trzeba posiadać świadomość, że nie w każdym momencie dokonywaliśmy rzeczy chwalebnych. Dopiero prawdziwa historia kreuje świadomość obywateli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

9 + 1 =